Blog
Doktorat w Kilonii ukończony!
W 2026r. ukończyłam doktorat w Niemczech na Uniwersytecie Kilońskim (Christian-Albrechts-University) uzyskując tytuł naukowy: doktor nauk medycznych. Wyzwanie to było największym w całej mojej karierze, ponieważ wymagało ode mnie odwagi, niesamowitej ilości pracy i ogromnej determinacji – musiałam mu sprostać mieszkając w innym kraju. Tematem mojej naukowej rozprawy była ektopowa implantacja rezerwuaru hydraulicznej protezy prącia.
Doktor nauk medycznych
Lata temu jako młodziutka lekarka postanowiłam odważyć się i wyjechać do obcego kraju w celu dalszego kształcenia. Niczym Amerykański Sen, wizja pracy i nauki zagranicą, napędzała moją motywację i sprowadzała uśmiech na twarz. Ucząc się niemieckiego między operacjami, rozgryzając całkiem sama niemieckie procedury, spełniłam te marzenie zaledwie po kilku miesiącach od podjęcia decyzji i wyjechałam. Pierwszy dzień w Klinice Urologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Schleswig-Holstein Campus Kiel, centrum implantacji protez prącia, był jak skok o dekadę w czasie.. Przez kolejne 13 miesięcy specjalizacji z urologii w UKSH w Kilonii brałam udział w procedurach, które w Polsce nie były jeszcze dostępne, a tu odbywały się codziennie, na najwyższym poziomie. To tu po raz pierwszy w Europie zastosowano nową metodę ektopowej implantacji rezerwuaru hydraulicznej protezy penisa, która stała się finalnie tematem mojej naukowej rozprawy doktorskiej. Miałam szczęście poznać wielkiego mistrza uroandrologii profesora Daniar Osmonov, który został promotorem mojej pracy. Wyzwanie to było dotychczas największym w całej mojej karierze. Ale jeśli człowiek bardzo chce, opanuje język, pokona trudności i spełni marzenia. Bo marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia samemu, ale właśnie w ten sposób kujemy żelazną siłę w nas samych. Dziś spełniłam kolejne marzenie, które rozkwitło pewnego wiosennego dnia w Kilonii, ukończyłam doktorat na Christian-Albrechts-University w Kiel. Zdjęcie wykonane w chwili radości tuż po zdanym na UKSH Rigorismus, bardzo szczegółowym egzaminie doktoranckim. Przypadł w samym środku podróży po zielonej części Europy, jaką zaplanowałam dla spokoju umysłu.
Oprócz samozaparcia, marzeń i odwagi otrzymałam wsparcie wszystkich moich najbliższych, mimoże całą procedurę musiałam technicznie przejść sama, to rodzina jest największą siłą człowieka, jest celem i portem, to dla niej wróciłam do kraju.
W tym miejscu chciałabym podziękować moim bliskim i mojemu promotorowi za wszystko, dziękuję !

